Avant Garde. Strona: 41

Dodano: 2008-10-04 18:37

do nekrofili? :twisted: :wink:



Dodano: 2008-10-07 11:08

:lol: Hahaha, chyba się powoli przekształcamy w bandę zboczonych baboli i dziadoli. Dla uczczenia tego faktu jakąś imprezę powinniśmy rozkręcić. Może być nawet nekrofilska - w jakiejś przyjemnej krypcie :D


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2008-10-07 21:39

Na nazywanie mnie dziadkiem będę pozwalał dopiero jak nie będę miał erekcji :wink:
(ado słyszy za sobą cichy głos: dziadkuuuu, dzisdkuuuu 8) )



Dodano: 2008-10-09 09:04

A z tym dziadkiem to nigdy nic nie wiadomo. Kotwiczyliśmy w końcu w wielu portach, gdzie smagłe i ciemnowłose niewiasty oddawały się za łyk rumu :D


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2008-10-09 11:18

To chyba polece się przebadać na okoliczność róznych chorób typu szkorbut czy cóś :wink:



Dodano: 2008-10-26 14:42

-Witajcie drodzy kamraci! -przechadza się po statku ze świtą trupów na pokładzie i szuka jakiejś osóbki by urządzić sobie orgie nekrofilową
-Zgredzie, ty chyba już też nie żyjesz co?- pyta szturchając butem jedno z ciał pięknej niewiasto-kamratki, na twarzy pojawia się tajemniczy uśmiech.
Rozgląda się wokół i ciągnie za lewą stopę ciało pod pokład


Nauka uczyniła z nas Bogów, zanim jeszcze zasłużyliśmy na to by być Ludźmi...


Dodano: 2008-10-26 15:12

:) widze ze zaloga zeszla ... Ale co tam przybije piatke z kazdym szkieletem ktory kiedys na tej krypie plywal :)


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2008-10-30 21:46

Temat nam zamarł , a szkoda, swoje początki uzależniania od DP wziąłem właśnie z niego...przydałoby się znów zapiracić , pohipisować(choć to nie wyszło) lub w ogóle cokolwiek zrobić... może jakieś ciekawe dyskusje na temacik?Oo


No to doedytuje tutaj troszkę bo znów tu nikt nie zagląda...co do tych równań co Zgredek się pytał... te pierwsze to taka matematyczna iluzja którą łatwo można rozpisać i udowodnić, 9 w okresie będzie tak naprawdę zawsze dążyło do liczby 1, a sama liczba jeden jest w sumie niewyobrażalna w zbiorze liczb rzeczywistych, co wynika z kilku innych faktów xD a co do drugiego równania... kolejna iluzja matematyczna, ale trzeba ją stworzyć poprzez zastosowanie twierdzeń działań na liczbach rzeczywistych, niezgodnych do działań prowadzonych(coś mniej więcej: rozdzielność mnożenia względem dodawania itd.:D) generalnie to takie rzeczy siekają mózg na kawałki, a w życiu przydadzą się chyba tylko do tego by pogadać na forum czy próbować zaszpanować jakiemuś dziewczęciu xD


Nauka uczyniła z nas Bogów, zanim jeszcze zasłużyliśmy na to by być Ludźmi...


Dodano: 2008-11-06 13:04

Co Ty pijesz? 8) :D



Dodano: 2008-11-09 21:08

nie wiem, ostatnio otworzyli mi przed domem sklep z dopalacze.com - więc sam wiesz xD


Nauka uczyniła z nas Bogów, zanim jeszcze zasłużyliśmy na to by być Ludźmi...


Dodano: 2008-11-10 00:09

dobrze że nie biedronkę 8)



Dodano: 2008-11-10 00:23

Diarmad napisał(a):
nie wiem, ostatnio otworzyli mi przed domem sklep z dopalacze.com - więc sam wiesz xD


łaał 8) uważaj, bo teraz wszyscy mogą sprawdzić, gdzie mieszkasz :twisted:


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2008-11-11 18:03

Ależ droga miniawi... ja serdecznie zapraszam któregoś mroźnego zimowego wieczoru na miłą rozmowę przed piecykiem- czemu nie, wpadaj


heeeeeej luuuuudzie żyjecie?


Nauka uczyniła z nas Bogów, zanim jeszcze zasłużyliśmy na to by być Ludźmi...


Dodano: 2009-01-17 15:10

Karteczki na napoje do kontroli :!: :cool:
<wydarł się na cały bar nim spostrzegł, że jest pusty>

Najwyraźniej wszyscy wzięli kryzys na serio :roll: :evil:
<podszedł do baru, nalał sobie drinka, rozsiadł się wygodnie na pobliskiej kanapie i powoli popalając papierosa czekał aż zjawi się jakiś przybysz...>


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2009-01-23 20:43

KostucH napisał(a):
Karteczki na napoje do kontroli :!: :cool: <wydarł się na cały bar nim spostrzegł, że jest pusty>


Do diabła, mister jasnokościsty jakieś żandarmie zapędy ma - a to pod ścianą ustawia, a to jakieś karteczki sprawdza. Ja już wiem - to jest syndrom nauczycielski! Trzeba nad Kostuchem egzorcyzmy odprawić, bo się w belfra zmieni.
Upraszam wszystkich osobników obecnych w tym wątku i wyposażonych w kropidła o pokropienie kościstego kamrata - wodą święconą rzecz jasna :D

KostucH napisał(a):
<podszedł do baru, nalał sobie drinka, rozsiadł się wygodnie na pobliskiej kanapie i powoli popalając papierosa czekał aż zjawi się jakiś przybysz...>


Panie, nie śpij pan, bo ci szczury palce u nóg ogryzą. Bo dorodne szczurzydła się tu gnieżdżą. Jak raz na pieczyste.


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2009-03-06 17:07

No tak, wszyscy po karteczki polecieli...
10 cm kurzu wszędzie, miotły pewnie dziewczyny pobrały do latania :twisted:, nawet pająki się spakowały i śpią na dworcu czekając na dyliżans. Dobrze przynajmniej że drzewa ktoś narąbał i gorzałkę niedopitą zostawił 8)



Dodano: 2009-03-30 09:35

<SkrzyyyyyyyypDzyńńń>


Haaalo?

Ado? Tak samotnie?

Podchodzi do stolika, przy którym Ado popija gorzałkę i przyjaźnie mierzwi mu kudły, po czym zanosi się dzikim kaszlem gdy chmura wznieconego kurzu zatyka jej drogi oddechowe. Gdy atak mija, siada przy stoliku, ponownie wzbijając w powietrze chmurę kurzu z krzesła.

Można?

Podnosi znaczącym gestem butelkę z gorzałką. Upija łyk po czym wpatruje się w ciemne kółko pozostawione przez flaszkę w równej warstewce kurzu na blacie.

Ojej... Ktoś Wam tu chyba powinien posprzątać... Dekadencja - to rozumiem, ale to już chyba zaszło za daleko... żeby tak kurzem dziejowym zarosnąć...

mruga znacząco w stronę kompana. Upija kolejny łyk i rozgląda się po knajpce.

Tu jest jak w moim śnie. Śnił mi się dzisiaj koniec świata. Było wielkie BUM gdzieś w oddali, niebo zasnuły ciężkie czarne chmury. Takie naprawdę czarne, nie burzowe, ale takie smoliste. Elektryczność padła w jednej chwili, w jednych miejscach chaos, ucieczka i zniszczenie, a inne jakby nagle wymarły niczym Czarnobyl.
...
Wcale nie było tak fajnie jak w grach postapokaliptycznych, jak w postapo rpg. Bałam się.

Alpha upiła kolejny łyk i kontynuowała,ignorując zakurzone milczenie Ado.

Mojej kuzynce, siedzącej obok mnie przy stoliku, ktoś z przejeżdżającego samochodu odstrzelił głowę. Tak, o. Dla zabawy. A ja zastanawiałam się, gdzie zaprowadzić rodzinę, rodziców, by byli bezpieczni. I martwiłam się, co zrobię z moimi trzema kotami i psem... Nie miałam sama gdzie się skryć i dokąd pójść, a nie byłam w stanie ich ciągnąc ze sobą. Bo gdzie, jak? Bez dachu nad głową. Jak miałabym je upilnować? Serce mi drżało na myśl, że miałabym je zostawić na pastwę, po prostu wypuścić. Wiedziałam, co mogą zrobić z nimi te bandy zdziczałych ludzi.

To nie było fajne.

To nie było jak fajna przygoda w rpg...



Dodano: 2009-04-06 15:03

Ado poprawia zmierzwione kudła (w końcu ma przyjemność dzielić flaszkę z damą)
Alpha, nie martw się, człek to takie zwierzę, które przyzwyczai się do każdych warunków, nawet do końca świata :) Co prawda nie wygląda mi to na kasowy film prosto z Hollywood ale może jest gdzieś jeszcze słoneczny skrawek gruntu. A jak jest, to się go poszuka, będziem jak Mel Gibson w Mad Maxie, jak Bruce Willis w 12 małp, jak Tommy Lee Jones w Ściganym ... eeee zapędziłem się
A jeżeli to najprawdziwszy z najprawdziwszych końców świata, no to cóż, i tak robienie czegokolwiek by polepszyć swoje położenie mija się z celem, więc... napijmy się :)



Dodano: 2009-04-07 10:46

<siorb>

Można się przygotować: wybić rodzinę, pousypiać zwierzęta i wysprzedać majątek. Do tego zacząć kursy surwajwalu.



Dodano: 2009-04-08 07:53

Ulala, widzę, żę drzemią w Tobie głębokie (i na dodatek niewykorzystane ) pokłady żądzy mordu i krwi.

<siorb>



Dodano: 2009-04-10 07:01

Skąd wiesz, że niewykorzystane?

<siorb>

Może dlatego, że śmierć kojarzy mi się z ucieczką od bólu i problemów tego świata, "świętym" spokojem?



Dodano: 2009-09-30 11:40

SkrzyyypppZgrzytttttttwszyscy spojrzeli na drzwi...

-Kogóż to zastałem w tym ostatnim cichym zakątku świata?

Ciemna postać przekroczyła próg...

Podzielicie się kawałkiem stawy i łyczkiem czegoś mocniejszego?

Wchodząc w plamę światła rzuconą przez starą olejną lampę ukazała się postać zmęczonego wędrowca, nosił brudne postrzępione ubranie i brudne zlepione włosy

Przepraszamwzruszył ramionamiale wiecie... cały ten koniec świata i inne durnotymachnął dłoniąwypierze się...

to jak znajdzie się szklaneczka, miska i trochę zrozumienia dla zmęczonego wędrowca?


Nauka uczyniła z nas Bogów, zanim jeszcze zasłużyliśmy na to by być Ludźmi...


Dodano: 2009-09-30 16:20

Ano zastałeś :)

Twoja wizyta zaiste niespodziewana (szybkim ruchem wyciera 10 cm kurz ze stołu, i myśli o rany tak zapuścić lokal...się nie godzi! :wink:.Uwija się przy garach by ów wędrowiec nie padł jej z głodu i jak gdyby nigdy nic mówi):

No masz, a co to za pytanie... :)


Siadaj przy piecu ogrzej się (podaje miskę ciepłej strawy, kubełek grzańca) mów co Ci na wątrobie leży. Mam czas chętnie wysłucham :wink:



Dodano: 2009-10-01 10:53

siorb
gul
Ach
siorb, siorb, siorb, siorb...
dźwięk łyżki drapiącej o puste dno miski
gul gul gul gul gul...
dźwięk odstawianej pustej szklanki
Ach
Dziękuje za strawę-odpowiedział wędrowiec znużonym głosem
Na wątrobie?
Cały ten koniec świata...każdy biegnie w swoją stronę, nie zważając na innych, ludzie się zderzają, by tylko na chwilę odpowiedzieć bez emocjonalnym "przepraszam".
Tylko nieliczni oglądają się za siebie i łapią wtedy zbłąkane spojrzenia tychże nielicznych, ich znajomość trwa dopóki kolejna osoba nie zderzy się z nimi i stracą się z oczu...czasem znów się odnajdą, jednak najczęściej to się nie udaje. I gdy kiedyś rzuceni przez pędzące tłumy zobaczą się w jakimś wąskim przejściu ich wzrok choć niegdyś tak głęboki i radosny będzie spoczywał na celu pogoni tych tysięcy, nielicznych znów będzie mniej... męczy mnie to...chciałbym zatrzymać taki wzrok na zawsze i zachować w sercu dłużej niż wieczność, chciałbym przebić się przez pędzący tłum i złączyć się w namiętnym uścisku ... lecz tłum jest niewzruszony, tylko popycha mnie dalej... nie sprzątaj, o dobra gospodyni... nawet przyjemnie tu, tak... spokojnie, nawet kurz znalazł swe miejsce i zamiast wznosić się na ramionach wiatru, sadowi się spokojnie tu i tam...


Nauka uczyniła z nas Bogów, zanim jeszcze zasłużyliśmy na to by być Ludźmi...


Dodano: 2009-10-01 17:04

Diarmad napisał(a):

Cały ten koniec świata...każdy biegnie w swoją stronę, nie zważając na innych, ludzie się zderzają, by tylko na chwilę odpowiedzieć bez emocjonalnym "przepraszam".
Tylko nieliczni oglądają się za siebie i łapią wtedy zbłąkane spojrzenia tychże nielicznych, ich znajomość trwa dopóki kolejna osoba nie zderzy się z nimi i stracą się z oczu...czasem znów się odnajdą, jednak najczęściej to się nie udaje. I gdy kiedyś rzuceni przez pędzące tłumy zobaczą się w jakimś wąskim przejściu ich wzrok choć niegdyś tak głęboki i radosny będzie spoczywał na celu pogoni tych tysięcy, nielicznych znów będzie mniej... męczy mnie to...chciałbym zatrzymać taki wzrok na zawsze i zachować w sercu dłużej niż wieczność, chciałbym przebić się przez pędzący tłum i złączyć się w namiętnym uścisku ... lecz tłum jest niewzruszony, tylko popycha mnie dalej...nawet kurz znalazł swe miejsce i zamiast wznosić się na ramionach wiatru, sadowi się spokojnie tu i tam...


Czekaj wędrowcze niech pomyślę... Jak się nazywa ów stan w jakim się znajdujesz...? Dopadł Cię syndrom jesiennej zadumy nad sensem istnienia/życia etc. ...albo Waść ulokował źle uczucia.
(Mysl zaiste głęboka acz smutna jednakże w piękny sposób wyrażona).

A tak poważnie, to zgadzam się z Tobą w 100%.

Koniec tego marudzenia, wszak zbliża się weekend trza się do niego jakoś zaprawić. To co, ja pieczyste w kuchni przyżądze a Waść jakowyś trunek skombinuj :D W piwnicach leżakuje "stare" wino z roku pańskiego 2008 :wink: albo i co mocniejszego :twisted:

Może jakiś kolejny zbłąkany wędrowiec przyłączy się do naszej kompaniji :)



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło